k8 blog

Twój nowy blog

MOŻE NIE WSZYSCY JESZCZE O TYM WIEDZĄ, ALE OD NIEDAWNA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ STUDENTKĄ GERMAŃSKIEJ :))) SZCZĘŚLIWĄ ACZKOLWIEK „PO PRZEJŚCIACH”… MOJA GERMAŃSKA PRZYGODA OD SAMEGO POCZĄTKU NAZNACZONA ZOSTAŁA NIEPOWTARZALNOŚCIĄ I PRZYGODAMI ZAFUNDOWANYMI PRZEZ SYSTEM ELEKTRONICZNEJ REKRUTACJII… ALE OD POCZĄTKU!

ZAREJESTROWAŁAM SIĘ NA SRONIE UNIWERKU, WYPEŁNIŁAM CAŁĄ KILKUNASTOSTRONNICOWĄ ANKIETĘ, W KTÓREJ ZABRAKŁO CHYBA TYLKO PYTANIA O NUMER BUTA!… ALE SPOKO… Z NAJWYŻSZĄ UWAGĄ WPISAŁAM OCENY, WPROWADZIŁAM STOSOWNE SPORSTOWANIE, ZAMKNĘŁAM PROFIL, ZAPOMNIAŁAM, WYJECHAŁAM DO LDNu :)))

W DNIU OGŁOSZENIA WYNIKÓW DOSTAŁAM PIERWSZEGO ZONKA, SYSTEM NIE RACZYŁ POLICZYĆ MI PUNKTÓW ZA JĘZYK NIEMIECKI … KIEDY MIAŁAM JUŻ GOTOWE PODANIE… ZADZWONIŁ TELEFON… PANI Z REKTORATU MIAŁA DLA MNIE PRZEPROSINY I DOBRĄ NOWINĘ: DOSTAŁAM SIĘ W DOŚĆ DOBRYM WYNIKIEM :)

PO RAZ KOLEJNY NAIWNIE! UCIESZYŁAM SIĘ I ODETCHNĘŁAM Z ULGĄ… NIE NA DŁUGO, BOWIEM, JUŻ W DNIU SKŁADANIA DOKUMENTÓW, KTÓRE OCZYWIŚCIE NIE ZOSTAŁY PRZYJĘTE!, OKAZAŁO SIĘ, ŻE SYSTEM „ZMIENIŁ” MÓJ WYNIK O 1,5 punktu I TERAZ WYNIK NIE ZGADZA SIĘ Z CERTYFIKATEM… WNIOSEK NIE ZOSTAŁAM PRZYJĘTA ZE WZGLĘDU AN ROZBIERZNOŚĆ W WERSJI ELEKTRONICZNEJ I PAPIEROWEJ DOKUMENTÓW :) CZADOWO, CO NIE?

STRES KOLEJNY, ZUPEŁNA BEZRADNOŚĆ I TOTALNE ZAŁAMANIE… ZNALAZŁAM W KOMÓRCE NUMER DO CENTRUM INFORMATYCZNEGO, Z KTORYM KONTAKTOWAŁAM SIĘ W SPRAWIE ZMIANY DANYCH NA WŁAŚCIWE, NA SZCZĘŚĆIE UDAŁO DOTRZEĆ SIĘ DO OSOBY, Z KTÓRĄ ROZMAWIAŁAM KILKA TYGODNI WCZEŚNIEJ…. I OSTATECZNIE DOSTAŁAM KOLEJNY TELEFON Z INFORMACJĄ O UPRAWOMOCNIENIU SIĘ DECYZJI O PRZYJĘCIU MNIE :)

HUUUUUUUUUUUUUUUURA!!!!

ALE PRZYNAJMNIEJ TERAZ ZNA MNIE CAŁY PERSONEL REKRUTACJII, PANIE W DZIEKANACIE ETC. NA PEWNO ZAPAMIĘTAJĄ MNIE NA DŁUGO :P

… I JAK KTOŚ MI <ŁADNIE> NAPISAŁ: Jak już bywać na listach, to nie banalnie…

jaka spostrzegawczość !!!

pozdr!

borowiki.gif
A teraz … wszyscy grzybiarze… 1,2,3.. do lasu marsz!

PISZĘ, BO MI BLOGA SKASUJĄ, A TROCHĘ BY BYŁO SZKODA ;-)

KIEDYŚ, GDY NIE MIAŁĄM O CZYM PISAĆ, PISAŁĄM PRAWIE CODZIENNIE … A DZIŚ, GDY TYLE SIĘ DZIEJE NAWET NIE MAM CZASU ZAJRZEĆ TU I O CZYMKOLWIEK WSPOMNIEĆ…

CZASEM SIĘ NIE WYRABIAM I DOSŁOWNIE PADAM, ALE DZIEJE SIĘ MNÓSTWO POZYTYWNYCH RZECZY :))))))) I CZUJĘ, ŻE „TO JEST MÓJ DZIEŃ, TO JEST MOJA CHWILA” :)))))

I’m back … on track :P

BARDZO mało czasu, ostatnio, bardzo mało. I najogólniej rzecz ujmując nic szcególnego poza natłokiem pracy i sesją się nie działo :P
ale dziś strasznie się wkurzyłam, cholera, nie przypuszczałam, że kiedyś powiem to głośno (i nie chodzi mi o owe „cholera” ;-) SŁOWO daję, ale chyba po raz pierwszy czuję się jawnie dyskryminowana a osoba, która to czyni, udaje, że nic się nie dzieje, bo nie sądzę, no po prostu przestałam w to wierzyć, że jest mozłiwe, by ta osoba nie zauważała i nie zdawała sobie sprawy, w jaki sposób można postrzegać jej zachowanie… i dlaczego? otóż dlatego, że jestem DZIEWCZYNĄ! cholera, ale z tym już raczej nie da się nic zmienić (nie chcę zostać transwestytą, a i przy ozkaji nie mam pewnośic, cyz to by pomogło, czy wręcz przeciwnie pogorszyło sytuację…) Wcześniej próbowałam „delikatnie” o tym wsponinać, sugerować i liczyłam na to, że w końću wszystko się dobrze ułoży … i ZONK, dziś zapytałam wprost i usłyszałam to samo, co słyszę od kilku tygodni, i szans na szybką poprawę sytuacji NIE MA !!!!!! Precz z męskimi szowinistami!!!!!!!!! I gówno, i mogę sobie to napisać wszystko, co bym tylko chiała, a to i tak znic nie zmieni, KANAŁ :/
A poza tym założyłam się z Anią, że mi się uda osiągnąć satysfakcjonujące rozwiązanie i się nie udało, i jestem w plecy o „Grześka” … cholera :P

sesja.jpg

ANY COMMENTS NEEDED ? :/

C’est La Vie

1 komentarz
DZIŚ, DZIŚ JEST DZIEŃ BABCI … ZA KILKA GODZIŃ PÓJDĘ JĄ ODWIEDZIĆ … PO RAZ PIERWSZY NA CMENTARZU …

['] ['] [']
KOCHAM CIĘ BABCIU! :* [']

C’est La Vie

1 komentarz
fspinp.jpg

OD DZISIAJ, OOOPS ;-) WCZORAJ NA FESTIWALU, CO WEEKEND PRZEZ NAJBLIŻESZE KILKA TYGODNI :)

VENI, VIDI, (famam meam) LAESI :/
MMVI

jakieś życzenia, marzenia, postanowienia?


  • RSS