k8 blog

Twój nowy blog

TAAAAK! DOKŁADNIE TAK ********

WCZORAJ I DZIŚ OSTATNIE MECZE W MSOSiRZ’E A JA SIEDZE W ******. I NAWET NA SOPCAŚCIE NIE TYŁO TRANSMISJI… DZIŚ ZAPEWNE MECZYK BĘDZIE LECIAŁ, ALE BIBLIO DO 19, A MECZ OD 20 !!! KOLEJNE GWIAZDKI NA NIEBIE!!!

*************** thx ************************

JEDNYM SŁOWEM………. NA INAUGURACJI NA AL.UNII NA BANK!!! CHOĆBY NIE WIEM CO………….

5

Brak komentarzy

(…) ŻE PAMIĘĆ, ŻE GŁOWA, ŻE CZYNY, ŻE SŁOWA, ŻE WSZSYTKO INNE JEST NIŻ ZAWSZE. I … NIE PORADZISZ NIC!

NAWET WIRTUALNIE ONLY… TRUDNO… 

DOKŁADNIE. A JA NA DODATEK JESZCZE GŁUPIEJE NA STARE LATA… DZIŚ TAK SIĘ PRZEJĘŁAM, ŻE WŁAŚNIE STUKNĘŁO MI ĆWIERĆWIECZE… (I CHYBA MOCNO UDERZYŁO MNIE TO W GŁOWĘ… BO…) PRZEZ CAŁY DZIEŃ NA KOLEJNYCH ZAJĘCIACH WPISUJĄC DATĘ PISAŁAM 19.05.1984…….. <LOL>

SZUKAJĄC METODYCZNYCH INSPIRACJI ZNALAZŁAM NIEDAWNO KOLEJNY „ŁACIŃSKI” WIERSZ TUWIMA:

Julian Tuwim

Żaby łacinniczki

- Miłe żabki, składam dank wam
Za to: „Quamquam! quamquam! quamquam!”

Podziękowań cała sakwa
Za to: „Qua qua qua” in aqua.

W sercu mym na zawsze utkwi
To piskliwe „Ut qui! ut qui!”

Smutno mi. Straciłem wiarę.
Nie pytajcie: „Qua re? Qua re?”

Głośny tłum żabich kum
Kumkać zaczął: „Cum, cum, cum!”

(Zaznaczając, że to cum
Jest cum con-se-cu-ti-vum).

BTW… SŁODKIE :))))))))))

Varium et mutabile… wszystcy już o tym słyszeliśmy i po raz kolejny potwierdzają się słowa pana Wergiliusza… ;-) wiedział facet co jest na rzeczy… a i co do niego samego ostatnio poprawiłam swoje zdanie, ale jak na razie to nie zasługa jego twórczości… ale to chyba notka na inną okazję…

zmieniam się. właściwie podlegam bezwładnie zmianie. widzę to i akceptuję. mam nadzieję, że w mętliku zmian zmieni się jeszcze jedno… to, co od dawna nie chce ulec metamorfozie… czyli moje smutne, samotne serce. ale spokojnie! ckliwie nie będzie. właściwie to dość normalne, że gdy jedne sprawy układają się znakomicie, drugie wręcz przeciwnie, walą się… w końcu równowaga musi zostać zachowana… a końćowy bilans powinien wyjść na zero… więc… chyba wsyzstko OK ;-)

chyba można byłoby pokusić się o uzupełnienie myśli wieszcza, że poza bycia zmienną kobieta często bywa marudna :P może nie każda, ja na penwo tak… trudno… mówi się trudno i żyje się dalej


Ich habe mich in der Klausur sehr wacker geschlagen… JFG

[']

Brak komentarzy

R.I.P.

KOCHAM CIĘ, TĘSKNIĘ, DO ZOBACZENIA!

NA ZAWSZE W MOIM SERCU



DZIŚ CZUJĘ SIĘ, JAK MRÓWKA GDY
CZYJŚ BUT TRATUJE JEJ MROWISKO
CZEMU MI DAŁEŚ WIARĘ W CUD
A POTEM ODEBRAŁEŚ WSZYSTKO…

JA SIĘ NIE SKARŻĘ NA SWÓJ LOS…
 

…jest mi po prostu przykro, i tyle…

ALE DZIĘKUJĘ ZA TEN SEN,
KTÓRYM PRZEZ OSTATNIE MIESIĄCE ŻYŁAM…

JA CHYBA NIE WYTRZYMAM !!! JA NIE UMIEM ŻYĆ W NIEPEWNOŚCI… NIE MOGĘ NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ, IM BLIŻEJ FINAŁU, TYM GORZEJ… OSTATNIE DNI, GODZINY, MINUTY SĄ NAJCIEŻSZE… NIESTETY NIE POTRAFIĘ DELEKTOWAĆ SIĘ TLĄCĄ SIĘ ISKIERKĄ NADZIEI…

AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

A SKORO NIC NIE MOŻNA PORADZIĆ, POZOSTAJE (mimo wszystko) TYLKO JEDNO:

NADZIEJA, DO KOŃCA…

Miejcie nadzieję!… Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę!… Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.

Miejcie odwagę… Nie tę tchnącą szałem,
która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystało w milczeniu się zbroić…

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość

… A CHWILA PRAWDY CORAZ BLIŻEJ…


  • RSS