k8 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2007



DZIŚ CZUJĘ SIĘ, JAK MRÓWKA GDY
CZYJŚ BUT TRATUJE JEJ MROWISKO
CZEMU MI DAŁEŚ WIARĘ W CUD
A POTEM ODEBRAŁEŚ WSZYSTKO…

JA SIĘ NIE SKARŻĘ NA SWÓJ LOS…
 

…jest mi po prostu przykro, i tyle…

ALE DZIĘKUJĘ ZA TEN SEN,
KTÓRYM PRZEZ OSTATNIE MIESIĄCE ŻYŁAM…

JA CHYBA NIE WYTRZYMAM !!! JA NIE UMIEM ŻYĆ W NIEPEWNOŚCI… NIE MOGĘ NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ, IM BLIŻEJ FINAŁU, TYM GORZEJ… OSTATNIE DNI, GODZINY, MINUTY SĄ NAJCIEŻSZE… NIESTETY NIE POTRAFIĘ DELEKTOWAĆ SIĘ TLĄCĄ SIĘ ISKIERKĄ NADZIEI…

AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

A SKORO NIC NIE MOŻNA PORADZIĆ, POZOSTAJE (mimo wszystko) TYLKO JEDNO:

NADZIEJA, DO KOŃCA…

Miejcie nadzieję!… Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę!… Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.

Miejcie odwagę… Nie tę tchnącą szałem,
która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystało w milczeniu się zbroić…

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość

… A CHWILA PRAWDY CORAZ BLIŻEJ…

MOŻE NIE WSZYSCY JESZCZE O TYM WIEDZĄ, ALE OD NIEDAWNA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ STUDENTKĄ GERMAŃSKIEJ :))) SZCZĘŚLIWĄ ACZKOLWIEK „PO PRZEJŚCIACH”… MOJA GERMAŃSKA PRZYGODA OD SAMEGO POCZĄTKU NAZNACZONA ZOSTAŁA NIEPOWTARZALNOŚCIĄ I PRZYGODAMI ZAFUNDOWANYMI PRZEZ SYSTEM ELEKTRONICZNEJ REKRUTACJII… ALE OD POCZĄTKU!

ZAREJESTROWAŁAM SIĘ NA SRONIE UNIWERKU, WYPEŁNIŁAM CAŁĄ KILKUNASTOSTRONNICOWĄ ANKIETĘ, W KTÓREJ ZABRAKŁO CHYBA TYLKO PYTANIA O NUMER BUTA!… ALE SPOKO… Z NAJWYŻSZĄ UWAGĄ WPISAŁAM OCENY, WPROWADZIŁAM STOSOWNE SPORSTOWANIE, ZAMKNĘŁAM PROFIL, ZAPOMNIAŁAM, WYJECHAŁAM DO LDNu :)))

W DNIU OGŁOSZENIA WYNIKÓW DOSTAŁAM PIERWSZEGO ZONKA, SYSTEM NIE RACZYŁ POLICZYĆ MI PUNKTÓW ZA JĘZYK NIEMIECKI … KIEDY MIAŁAM JUŻ GOTOWE PODANIE… ZADZWONIŁ TELEFON… PANI Z REKTORATU MIAŁA DLA MNIE PRZEPROSINY I DOBRĄ NOWINĘ: DOSTAŁAM SIĘ W DOŚĆ DOBRYM WYNIKIEM :)

PO RAZ KOLEJNY NAIWNIE! UCIESZYŁAM SIĘ I ODETCHNĘŁAM Z ULGĄ… NIE NA DŁUGO, BOWIEM, JUŻ W DNIU SKŁADANIA DOKUMENTÓW, KTÓRE OCZYWIŚCIE NIE ZOSTAŁY PRZYJĘTE!, OKAZAŁO SIĘ, ŻE SYSTEM „ZMIENIŁ” MÓJ WYNIK O 1,5 punktu I TERAZ WYNIK NIE ZGADZA SIĘ Z CERTYFIKATEM… WNIOSEK NIE ZOSTAŁAM PRZYJĘTA ZE WZGLĘDU AN ROZBIERZNOŚĆ W WERSJI ELEKTRONICZNEJ I PAPIEROWEJ DOKUMENTÓW :) CZADOWO, CO NIE?

STRES KOLEJNY, ZUPEŁNA BEZRADNOŚĆ I TOTALNE ZAŁAMANIE… ZNALAZŁAM W KOMÓRCE NUMER DO CENTRUM INFORMATYCZNEGO, Z KTORYM KONTAKTOWAŁAM SIĘ W SPRAWIE ZMIANY DANYCH NA WŁAŚCIWE, NA SZCZĘŚĆIE UDAŁO DOTRZEĆ SIĘ DO OSOBY, Z KTÓRĄ ROZMAWIAŁAM KILKA TYGODNI WCZEŚNIEJ…. I OSTATECZNIE DOSTAŁAM KOLEJNY TELEFON Z INFORMACJĄ O UPRAWOMOCNIENIU SIĘ DECYZJI O PRZYJĘCIU MNIE :)

HUUUUUUUUUUUUUUUURA!!!!

ALE PRZYNAJMNIEJ TERAZ ZNA MNIE CAŁY PERSONEL REKRUTACJII, PANIE W DZIEKANACIE ETC. NA PEWNO ZAPAMIĘTAJĄ MNIE NA DŁUGO :P

… I JAK KTOŚ MI <ŁADNIE> NAPISAŁ: Jak już bywać na listach, to nie banalnie…


  • RSS