I’m back … on track :P

BARDZO mało czasu, ostatnio, bardzo mało. I najogólniej rzecz ujmując nic szcególnego poza natłokiem pracy i sesją się nie działo :P
ale dziś strasznie się wkurzyłam, cholera, nie przypuszczałam, że kiedyś powiem to głośno (i nie chodzi mi o owe „cholera” ;-) SŁOWO daję, ale chyba po raz pierwszy czuję się jawnie dyskryminowana a osoba, która to czyni, udaje, że nic się nie dzieje, bo nie sądzę, no po prostu przestałam w to wierzyć, że jest mozłiwe, by ta osoba nie zauważała i nie zdawała sobie sprawy, w jaki sposób można postrzegać jej zachowanie… i dlaczego? otóż dlatego, że jestem DZIEWCZYNĄ! cholera, ale z tym już raczej nie da się nic zmienić (nie chcę zostać transwestytą, a i przy ozkaji nie mam pewnośic, cyz to by pomogło, czy wręcz przeciwnie pogorszyło sytuację…) Wcześniej próbowałam „delikatnie” o tym wsponinać, sugerować i liczyłam na to, że w końću wszystko się dobrze ułoży … i ZONK, dziś zapytałam wprost i usłyszałam to samo, co słyszę od kilku tygodni, i szans na szybką poprawę sytuacji NIE MA !!!!!! Precz z męskimi szowinistami!!!!!!!!! I gówno, i mogę sobie to napisać wszystko, co bym tylko chiała, a to i tak znic nie zmieni, KANAŁ :/
A poza tym założyłam się z Anią, że mi się uda osiągnąć satysfakcjonujące rozwiązanie i się nie udało, i jestem w plecy o „Grześka” … cholera :P