Z OKAZJI WYBOROW ZAWITALAM PO RAZ PIERWSZY W PROGI NASZEJ AMBASADY ;-) NIE WIEM CZY WYGLADAM JAKOS PODEJRZANIE, CZY SA TO TYLKO RUTYNOWE CZYNNOSCI, ALE JUZ NA PROGU ZOSTALAM WYLEGITYMOWANA ;-) K8 NIEZNAJACA ORDYNACJI WYBORCZEJ BYLA ZASKOCZONA, ZE GLOSY ODDAWAC MOZNA TYLKO NA OKREG WARSZAWSKI – AMBASADOR (jak sie pozniej okazalo :D) ZDZIWIONY BYL, KIEDY JA UPIERALAM ;-) SIE, ZE CHCE GLOSOWAC NA LODZKI ;-)
DOSTALAM 2 KARTY WYBORCZE, ALE JAKOS POCZULAM OBOWIAZEK ZGLOSZENIA TEGO FAKTU ;-) BYC MOZE URATOWALO TO WAZNOSC WYBOROW – tak sobie przynajmniej wmawiam ;-) ALE ZAMIESZANIE BYLOBY SPORE, CHYBA ZGODZA SIE ZE MNA MADZIA I KOPCICA, KTORE ZASIADALY W OKREGOWYCH KOMISJACH WYBORCZYCH :D
WIECZOREM W AMBASADZIE BYLA HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ => NIE MOGE PRZECIERPIEC, ZE JEJ NIE SPOTKALAM – ZALATWILABY JAKAS POSADKE W FINANSACH I BYLOBY OK – A TAK MUSZE SAMA SZUKAC ;-) ALE JUTRO ROBIE SOBIE PRZERWE W TYCH POSZUKIWANIACH – JEST ZAJEBISTE SLONKO :D:D:D i nikt mi nie wmowi, ze w Londynie non-stop pada :D:D:D – IDE SOBIE DO PARKU, NA OPALANIE I NIC INNEGO MNIE NIE OBCHODZI ;-) przynajmniej przez te dwie godziny :D:D:D