k8 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2004

… SZKOŁY :(?) … CZEKAŁAM NA TEN DZIEŃ Z UTĘSKNIENIEM PRZEZ KILKA LAT, TERAZ GDY ZBLIŻA SIĘ ON NIEUBŁAGANIE CHCIAŁABYM BY NIE NADSZEDŁ ;-) JESZCZE KILKA MIESIĘCY TEMU, BYŁAM PEWNA, ŻE BĘDĘ SKAKAĆ Z RADOŚCI POD SAMO NIEBO, GDY USŁYSZĘ OSTATNI DZWONEK – A TU MNIE JAKIEŚ ROZCZULENIE NACHODZI, WYMIĘKAM I WCALE SIĘ NIE CIESZĘ, WPROST PRZECIWNIE JEST MI NAWET PRZYKRO :( NAPRAWDĘ NIE SĄDZIŁAM, ŻE BĘDĘ SIĘ SMUCIĆ Z TEGO POWODU :/ MIAŁYŚMY IŚĆ I ŚWIĘTOWAĆ A ANKĄ, A JA MAM OCHOTĘ SIEDZIEĆ I MARUDZIĆ, ŻE TO JUSH KONIEC … I NIE MOGĘ NIC NA TO PORADZIĆ … NIE CHODZI MI O MATURĘ, NIE BOJĘ SIĘ => TO TYLKO EGZAMIN I JAKOŚ WSZYSCY GO ZDAJĄ, WIĘC JA TESH DAM RADĘ ;] … DOPIERO TERAZ DOCIERA DO MNIE JAK CHOLERNIE BĘDZIE MI BRAKOWAŁO TEGO, CO PRZEZ 5 dłuuugich ;-) LAT STANOWIŁO CODZIENNOŚĆ … BYWAŁO RÓŻNIE – BYŁO RAZ ŹLE, RAZ DOBRZE, RAZ NIJAK … ALE BYŁO … A JUSH NIE BĘDZIE NIGDY :( WIEM, ŻE NADAL BĘDĘ SPOTRYKAĆ SIĘ Z PRZYJACIÓŁMI, ALE NIE TAK CZĘSTO JAK DO TEJ PORY … NIEKTÓRYCH Z NICH NIE ZOBACZĘ PRZEZ DŁUUUGI CZAS, BO JADĄ DO NIEMIEC (MARTUŚ – to o Tobie ;) I PO PROSTU NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA BEZ NICH … ALE TRZEBA BĘDZIE TO SZYBKO SOBIE UŁOŻYĆ, BY JAKOŚ FUNKCJONOWAĆ OD PAŻDZIERNIKA ;-)
DOBIŁO MNIE KOMPLETNIE ZDERZENIE UNI I MOJEJ SZKOŁY NA IV FESTIWALU NAUKI, SZTUKI I TECHNIKI :( W JEGO RAMACH ODBYWAŁY SIĘ RÓŻNORODNE ODCZYTY, POKAZY, PREZENTACJE, SPOTKANIA I PRZEDSTAWIENIA TEATRALNE … O TYCH OSTATNICH MYŚLĘ … BYŁYŚMY Z VEN NA JEDNYM PREZENTOWANYM PRZEZ 1 ROK :/ I JEDYNE CO MI PRZYCHODZI DO GŁOWY TO => BEZNADZIEJA. NIE CHCĘ ZNOWU TRACIĆ PRZEZ NIE CZASU, POŚWIĘCONY NA OBEJRZENIE, MOŻNA NIESTETY TAKIM NAZWAĆ, ZATEM NIE BĘDZIE O WRAŻENIACH PO NIM JUSH NIC :/ NIE DO POZNANIA BYŁO TO SAMO MIEJSCE [KATEDRA FILOLOGII KLASYCZNEJ] PODCZAS KOLEJNEGO DNIA FESTIWALU, KIEDY TO WYSTAWIONY ZOSTAŁ SPEKTAKL Z ÓSEMKI :D [nie mam na myśli faktu, że K8 przyszła w zielonych włosach (pianka 1 night => jush tak nie wyglądam) w celu promowania naszej firmy ;-)] MIAŁAM PRAWDZIWĄ PRZYJEMNOŚĆ [po raz drugi - za 1 siedziałam w ostatnim rzędzie i szczerze mówiąc mało co widziałąm :D] W OGLĄDANIU => FAJNIE BYŁO ZAUWAŻYĆ DROBNE ZMIANY W GRZE AKTORÓW, KTÓRE DODATKOWO WPŁYNĘŁY NA KOMIZM PREZENTOWANYCH SYTUACJI :D NIEDOOPISANIA JEST ŚWIETNA MIMIKA CHŁOPAKA. GRAJĄCEGO GŁÓWNĄ ROLĘ. KIEDY SOBIE PRZYPOMINAM PEWNE SCENY, TO ZNOOF MAM OCHOTĘ SIĘ ROZEŚMIAĆ :D:D:D CAŁY SPEKTAKL DOPEŁNIONY ZOSTAŁ DODATKOWO WYSTĘPEM ZESPOŁU MUZYCZNEGO, KTÓRY PREZENTUJĄC SWOJE MELODIE DOSKONALE „ZAPEŁNIAŁ” CZAS POTRZEBNY NA min ZMIANĘ DEKORACJI => 1 SŁOWEM – PROFESJONALIZM NA MAXA ;-) [Ciesząc się z udanego pokazu, przyznaję => żałowałam, że nie zapisałam się w porę do zespołu i w całych tych atrakcjach mogę uczestniczyć tylko z miejsca widza, ale dzięki temu z większym niż kiedykolwiek sentymentem oglądam ich występu - a są one naprawdę świetne ]
TAK TYLKO ZASTANAWIAM SIĘ, CZY TE WRAŻENIA PRZEKŁADAJĄ SIĘ NA RZECZYWISTOŚĆ NA UNI :> I BOJĘ SIĘ, ŻE TAM JEST TAK SZTYWNO I NUDNO JAK W CZWARTEK :>

niedodane nad ranem z powodu awarii blog.pl :/

EXTRA :/ PO PROSTU SUUUPER :/
DOSTAŁAM WIECZORKIEM TELEFON OD MASZY Z HASŁEM „JEDZIEMY DO WARSZAWY (!) BĄDŹ U MNIE JUTRO O 10 :D ” NORMALNIE UCIESZYŁABYM SIĘ NA MAXA, A TU ZONK :/ JUTRO OZNACZA NIESTETY DZIEŃ W KTÓRYM ZA ŻADNE SKARBY ŚWIATA URWAĆ SIĘ Z ZAJĘĆ NIE MOGĘ :/ JAK DOBRZE SIĘGNĄĆ PAMIĘCIĄ, TO PIERWSZY RAZ W CAŁYM ROKU SZKOLNYM PRZYTRAFIA MI SIĘ TAKA SYTUACJA => MUSZĘ BYĆ NA POLSKIM (MAMY OSTATNI SPRAWDZIAN, PISZEMY TO W JEDYNYM MOŻLIWYM, NIEODOŁYWALNYM TERMINIE :/) POWAŻNIE, DAJĘ SŁOWO MUSZĘ BYĆ W BUDZIE NA BANK :/ RAZ JEDEN JEDYNY I TO AKURAT JUTRO :/ SOMETIMES, LIFE JUST ISN’T FAIR ;( [głosem mojej ulubionej bohaterki Tii :P] WKURZYŁAM SIĘ STRASZNIE, BO OD DAWNA CIESZYŁAM SIĘ NA TEN WYPAD. MASZA MA SPOTKANIE W STOLICY, WIĘC POSTANOWIŁAM SIĘ TAK TROCHĘ „WPROSIĆ” :D W TEN WYJAZD, BO I JA MAM TAM SPRAWĘ DO ZAŁATWIENIA – A RAZEM RAŹNIEJ, CO NIE (?) :P . NA SZCĘŚCIE QMPELA NIE PROTESTOWAŁA ZBYTNIO I SZYBCIUTKO UŁOŻYŁYŚMY WSPÓLNE PLANY dot SZCZEGÓŁÓW NASZEJ „WYCIECZKI” :D => OD RANA POBYT „SŁUŻBOWY” :P NATOMIAST „PO GODZINACH” ODROBINA SZALEŃSTWA :D ZAPOWIADAŁA BAAARDZO MIŁE SPĘDZENIE CZASU :-) MIAŁYŚMY ZASTOSOWAĆ ZASADĘ, BY ŁĄCZYC PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM … I PRAWIE SIĘ UDAŁO [gdyby nie fakt, że to 4 klasa, z całą pewnością byłabym jutro w WuWuAwie] ALE I TAK SIĘ WYBIERZEMY, W KTÓRYS WOLNY WEEKEND => WIĘC NIC STRACONEGO ;-)

dopisane wieczorem

JESTEM baaardzo ZMĘCZONA => PRAWIE CAŁY DZIEŃ BYŁAM W ROZJAZDZACH :/ NA „dzień dobry” MIAŁAM 2GODZINNY W-F, KTÓRY MNIE WYKOŃCZYŁ (ech kondycja jush nie ta;-) POTEM w/w POLSKI PISAŁAM ZE STRASZNYM BÓLEM GŁOWY => OSTATNIE 2NOCE „ZARWAŁAM” I TO SĄ KONSEKWENCJE :> PO LEKCJACH MUSIAŁAM POZAŁATWAIĆ JESZCZE COŚ W MIEŚCIE – WPADŁAM DO DOMU NA KILKA MINUT I MUSIAŁAM PĘDZIĆ NA ZAJĘCIA :/ ŚNIADANIE JEDŁAM OKOŁO 15 => ZDĄŻYŁAM SOBIE ZROBIĆ TYLKO 1 KANAPKĘ (zjadłam w abusie:/), WYBIEGŁAM NA KRAŃCÓWKĘ KOŃCZĄC KANAPKĘ, KTÓREJ NIE ZDĄŻYŁAM ZJEŚĆ :/ W DOMU BYŁAM „JUSH” PO 19 :> NATYCHMIAST PO „OBIEDZIE „POSZŁAM SPAĆ, WSTAŁAM O 22 :P NADAL SIĘ ŹLE CZUJĘ, I ZARAZ ZNOOF DO ŁÓŻKA :D ALE MUSZĘ NAJPIERW JESZCZE TROCHĘ ZALEGŁYCH TESTÓW ZROBIĆ => ŚWIĄTECZNE LENISTWO DAJE O SOBIE ZNAĆ :/
NA SZCZĘŚCIE MAM CORAZ MNIEJ TAKICH CIĘŻKICH DNI => PRZESTAŁO MI ZALEŻEĆ NA MILIONIE DODATKOWYCH ZAJĘĆ :P A JESZCZE W UBIEGŁYM ROKU STARAŁAM SIE ZAJĄĆ KADĄ WOLNĄ CHWILĘ JAKIMŚ KÓŁKIEM CZY SPOTKANIEM :/ TERAZ SAMA SIĘ SOBIE DZIWIĘ :D:D:D

NOTKA NAPISANA Z CZYSTEJ PRZEKORY ;-) ALE ZA MIESIĄC O TEJ PORZE ;> K8 ROZKOSZOWAĆ SIĘ BĘDZIE „MOŻNOŚCIĄ” TŁUMACZENIA TEXTU JAKIEGOŚ WILEKIEGO KLASYKA ;-) ZAPEWNE, DOBRZE JUSH W TYM ROK POZNANEGO PANA CEZARA <= mad RESPECT ;-) ;-) ;-) ALE TO DOPIERO ZA MIEEESIĄC ;-)
JAK NA RAZIE DALEJ WYZNAJĘ FILOZOFIĘ WIRTUALNYCH KARTEK ONETU, DOKŁADNIEJ MÓWIĄC FILOZOFIĘ tzw. ŻÓŁTYCH DRZWI => czyli „DZIŚ JESZCZE MAŁA IMPREZKA, ALE OD JUTRA ZACZYNAM SIĘ UCZYĆ” ;-) WIECZOREM RAZEM Z VENI I MadSiS BĘDZIEMY ŚWIĘTOWAĆ 18stkę BRATA VEN :-) słyszycie jush ten „bounce” w głośnikach (?), bo ja taaaaak :D:D:D


  • RSS